LIBERIA







ten rejon Kostaryki trapią aktualnie pożary, widać  z daleka dymy


wulkan Rincon de la Vieja
bulgoczące błota


a to kierowca Andres, mówię mu że jestem jego babcią
to wszystko gotuje się i kipi

iguana

Dziś  przeniosłam się
  do Liberii , mieszkam w przyjemnym rodzinnym hotelu , co prawda jest to duże miasto , ale blisko z niego do Parku Rincon de la Vieja/ wulkan/, są w pobliżu zródła termalne i do plaż też jest blisko autobusem. A tu już dalej od wybrzeża  nie jest tak bardzo gorąco.

Od razu na dworcu autobusowym złapałam młodego taksówkarza, z którym póżniej pojechałam do tego Parku , to jest gdzieś około 20 km od miasta. Park nic takiego specjalnego , ale rosną w nim fantastycznego kształtu stare drzewa ,cała okolica , pomimo że jest oddalona od wulkanu ponad 1km  usiana jest fumarolami, błoto się całe gotuje, siarka śmierdzi.W związku z tymi wodami termalnymi są różne SPA , ale też  ciepło jest wykorzystywana do celów energetycznych. Myślę że prąd jest tu tani , bo nikt specjalnie go nie oszczędza.

Z kierowcą Andresem umówiłam się też na jutro do żródeł termalnych  Rio Negro.

Komentarze