EL COCO



EL  Coco
drzewa o przedziwnych kształtach na deptaku



wieczór na deptaku  przy plaży








to stada  pelikanów





a to są  fregaty


to też dzikie ptaki  , ale na drodze jak indyki



El  Coco
Wczoraj przeniosłam się do następnej miejscowości na wybrzeżu
 Pacyfiku , choć były  trzy przesiadki  wszystko odbyło się sprawnie.

Ale trafiłam  jakby do innego kraju , mieszkam w Tucan House w El Coco.

Lokum  przedziwne, pokój w miarę wygodny , ale pozostałe części-  wielki taras z jadalnią , basenik i otoczenie wyglądają jakby  je właściciele opuścili  jakiś czas temu. Tak jest wszystko zapuszczone i zaniedbane. Jestem  jedynym gościem, właściciel mówi  że dopiero niedługo się zaczną  amerykańskie wakacje, dziś rzeczywiście widziałam jakąś ekipę remontową.A sama miejscowość  jest biedna, zaniedbana i brudna  , w porównaniu  do poprzednich jakie widziałam. W centrum jest pełno knajp, sklepów i różnych usług.

A ptaków znowu całe mnóstwo , wczoraj wieczorem   na deptaku  był  niesamowity  koncert.Nie pamiętam czy pisałam , ale teraz  jest sezon  na mango, ananasy i papaje - objadam się full. 

Komentarze