PUERTO CARILLO CD
Nadal jestem w tym samym miejscu , rano plaża , południe w domu , bo jest strasznie gorąco.
Wczoraj znowu miałam problemy transportowe, ponieważ jestem od głównej miejscowości ok 6km, pojechałam tam autobusem, był opóżniony 20 minut, najgorsze było jednak na powrocie , ostatni autobus miał być ok 18.30 , czekałam godzinę i nic nie szło. Na stopa nikt się nie zatrzymywał/ było już ciemno, słońce zachodzi gdzieś koło 18/ , w końcu ulitował się nade mną jakiś motocyklista i on mnie podwiózł.
Mam takie wrażenie ,że Kostaryka ustawiła się na to żeby ludzie/ turyści jeżdzili wynajętymi samochodami- cena wynajmu + ubezpieczenie jest tragicznie wysoka/. A lokalsi jakoś dają sobie radę.
Do tej pory nie pisałam o cenach , noclegi o średnim standardzie to 30-100$,wynajem samochodu ok 100$/dobę , jedzenie jest w miarę tanie , ale generalnie to kurczaki, śniadanie to ok 3000 kolonów/ zawsze jaja w różnej postaci/, obiad - to ok 15$.
Jakiekolwiek wycieczki to cena od 50-150$.
Wypożyczenie roweru 20$, transport publiczny jest bardzo tani , ale żle zorganizowany . Płacić można kolonami/ 1$- ok 630C/ lub dolarami, ale oczywiście przy przeliczaniu zawsze jest naciągnięte na twoją niekorzyść.
Nawet Amerykanie , bo tych jest najwięcej narzekają na ceny.
W centralnej Kostaryce , nie jest problemem znalezienie noclegu, ale na wybrzeżu , jakieś fajne miejsca chyba trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem, bo mam z tym problem.
Tyle realiów, teraz jak zwykle ładna przyroda.
Komentarze
Prześlij komentarz