PLAŻE NAD PACYFIKIEM
Wczoraj miałam paskudny dzień, ponad 10 godzin w podróży. Złe informacje, brak rozkładów jazdy i wiele innych przyczyn. Na aktualne miejsce dotarłam około 18. Teraz jestem koło miejscowości Samara. Ale tak praktycznie to na odludziu , niedaleko jest stacja benzynowa i tam Soda / śniadania/ i po południu pójdę jest podobno restauracja.Ale co godzinę chodzą autobusy więc mogę podjechać do Samary.
Jak rezerwowała ten nocleg to czytałam że na nogach można dotrzeć do dzikiej plaży Camaronal , wybrałam się tam już o 6 rano, bo właściciel mówił , że w dzień jest strasznie gorąco. Rzeczywiście na plaży byli tylko lokalni rybacy , trochę serferów . Piękne niezatłoczone miejsce , co jest tu rzadkością. Widziałam wielkie czerwone papugi , albatrosy , całe zastępy polujących pelikanów. Ale są tu dość duże fale i miejsce do kąpieli trzeba wybierać ostrożnie. Wróciłam koło 11 i czekam na popołudnie/ dobrze że jest klima - na dworze około 35stC/.
Komentarze
Prześlij komentarz